-->

piątek, 11 kwietnia 2014

Let's start with essentials.

Pora wreszcie zacząć. Ciężko będzie zmotywować się do pisania chociaż trzy razy w tygodniu, ale co tam, damy radę. Dzisiaj, postaram się podzielić z Wami moją kolekcją podkładów. No.. Kolekcja to chyba zbyt duże słowo, ale o tym jak ciężko jest znaleźć podkład kiedy jest się naprawdę białym i nie tylko. Kiedyś parę osób pytało mnie, skąd wzięłam tak jasny podkład?! Ha! Aż chcę się powiedzieć, że to moja tajemnica. Ale nie, tym razem się podzielę.

(Wybaczcie proszę to paskudne światło)

Jest wiele rzeczy, które denerwują mnie w podkładach. Wykończenie, podtony, te wszystkie bajery. No ja mam dość od samego słuchania! Szafki w drogeriach aż pękają w szwach od różnych rodzajów podkładów, bb creamów, cc creamów. Który wybrać? No właśnie, oto jest pytanie! Najważniejszym jest zadać sobie parę podstawowych pytań. Czego oczekujesz od podkładu? Jakiego chcesz wykończenia? Jakie tony dominują na Twojej skórze? I najgorsze pytanie na świecie jaki masz rodzaj skóry. Ja mam skórę mieszaną, chyba najgorszą jaką może mieć dziewczyna. Suche policzki, szybko święcący się nos, broda i czoło, no katastrofa. Osobiście szukam podkładu mocnego kryjącego, trwałego, matującego. Skóra mieszana musi być mocno i często nawilżana. Dla skóry suchej lepszy byłby podkład delikatny, lekko kryjący i z naturalnym wykończeniem. Dla skóry tłustej podkład mocno kryjący, ciężki, szybko zastygający, trwały i najlepiej matujący. A teraz pora na pytania, które każda dziewczyna w pewnym momencie swojego życia musi sobie zadać.
Czego oczekujesz od podkładu?
- lekkiego krycia (sheer)
- średniego
- czy mocnego
To jest bardzo ważne, jeśli chcesz mocnego krycia, to żadne BB creamy czy CC creamy Cię nie zadowolą. Należy też pamiętać, że podkłady z mocnym kryciem zapychają pory, przyczyniają się do powstawania zaskórników, niedoskonałości. Dlatego ważnym jest by dobrze oczyścić naszą skórę, kiedy już tylko jesteśmy w domu i możemy zmyć makijaż. Najlepiej jest zrobić to w trzech krokach. Żel, płyn micelarny i na koniec jeszcze jakiś tonik. Wtedy jesteśmy pewni, że nasza skóra jest należycie oczyszczona.
Jakie wykończenie?
- naturalne (podkład zwykle jest bardzo lekki, przyjemny, delikatny, skóra nieco się lepi, BB creamy są bardzo dobrym przykładem)
- zdrowe (lekko świecące, podkłady mineralne np. Lily Lolo, podkłady w musie)
- kompletnie matujące (podkład zastyga na twarzy niczym farba, np. MAC Pro Longwear)
Ja osobiście jestem fanką bardzo mocno matujących podkładów, wykończenie i rodzaj krycia bardzo często się ze sobą łączą. Pamiętajcie też, że w większości podkładów krycie możemy budować, stopniowo nakładając na dane miejsca większą ilość produktu.
Jakie tony są dla mnie?

(Różne przykłady tonów w różnych produktach. Spójrzcie jak okropnie prezentuje się Lancome)

To jest już dużo prostsze. Zwykle w podkładach występują raptem trzy lub cztery. Każdy je musi dopasować do siebie. Jeśli jesteś delikatnie opalony, masz nieco ciemniejszą karnację, żółte i pomarańczowe tony są dla Ciebie. Jeśli jesteś jasny, Twoja skóra latem opala się na czerwono, różowe i neutralne tony są Twoje. Pamiętajcie o tym jak ważne jest dopasowanie podkładu do koloru skóry. Nic nie wygląda tak źle jak odcinający się podkład. Ważnym jest, żeby produkt rozetrzeć delikatnie też na szyi i uszach, najlepiej resztką, która została Wam na palcach lub pędzelku. To na pewno uratuje nieco sytuację! Jeśli już wiesz, że potrzebujesz czegoś naturalnego, wybierz się po BB Cream, a jeśli chcesz czegoś mocniejszego sięgnij po Rimmela Stay Matte lub z nieco droższej półki MACa.
Chyba odbiegłam od tematu. Jaki podkład jest najlepszy dla jasnej karnacji?

Najjaśniejsze jakie aktualnie posiadam to Dermacol numer 208 (cena 14,99zł), NYX HDF01 Nude (około 80zł) i Rimmel Match Perfection w kolorze 010 light porcelain (cena około 25zł). Który najlepszy? Dermacol! Cena niesamowita, krycie fenomenalne, ale.. Szybko można zrobić sobie nim krzywdę. Co mam na myśli? Nałożysz go za dużo i Twój makijaż po paru sekundach spłynie, jest bardzo ciężki, gęsty. Nakładanie go cienką warstwą jest bardzo ważne,  należy go mocno, długo wcierać pędzelkiem, długo zastyga na twarzy. Ma przyjemny zapach, pudrowy, delikatny. NYX ma dużo lżejsze krycie, nie ma tak mocnego zapachu, jest naprawdę lekki i przyjemny, krycie możemy spokojnie budować, nie matuje, ale w połączeniu z pudrem świetnie się sprawdza. Co do Rimmela - krycie słabe, kolor szary, twarz wygląda źle, nie da się go jakoś podbudować, jest nieprzyjemny. Zdecydowanie do niego nie wrócę. Z jasnych podkładów polecam też L'oreal True Match wydaję mi się, że C3. True Matcha używałam przez dość długi czas, kosztuje około 60zł. Jeden z lepszych podkładów jakich używałam.
Jeszcze kilka słów ode mnie. Nie jestem profesjonalistką, dzielę się tym, czego sama się dowiedziałam na własnej skórze i staram się nauczyć też Was, żebyście nie dawały sobie wciskać pomarańczowych podkładów, gdyż dobrze wiemy, że nie wygląda to zdrowo i dobrze. To na tyle! Tymczasem idę słuchać nowej piosenki EXO. Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz